wtorek, 29 listopada 2011
niedziela, 27 listopada 2011
czwartek, 20 października 2011
duma
Odhaczam marzenia, ale marzę też o tym, by znów zaznać porządnego kina. By wróciwszy móc powiedzieć, że to nie te same ujęcia, nie te same dialogi, suchary do jasnej cholery 17 złotych! Czy już nie ma w tym kraju porządnych scenarzystów? To nie baby są jakieś inne, to filmy są jakieś inne, chujowe. A może o to chodzi, to jest całkowicie nowe kino oparte na samplingu, takie 'to już było'. Sztukę cierpliwości trenuję teraz obok sztuki przetrwania.
wtorek, 4 października 2011
czwartek, 29 września 2011
a zatem
Pracuję dużo, zarabiam mało, za mało sypiam, za mało czytam książek, prasę sporadycznie jedynie, za dużo płacę za mieszkanie w takich a takich warunkach, nie pamiętam jak to jest iść do kina, zaraz zacznie się nauka, magisterka - jestem, jak to trafnie określił mój człowiek - UMĘCZON. Tak, jeste umęczon.
Zamykam oczy do snu i chcę żeby potem było łatwo, nieskomplikowanie.
Zamykam oczy do snu i chcę żeby potem było łatwo, nieskomplikowanie.
czwartek, 8 września 2011
te dotykowe telefony..
Dzień dobry Kochanie! Buziaczek :* - Nie ma to jak wysłać rano smsa do SZEFA..
sobota, 3 września 2011
poranek sobotni
Dlaczego piękne sobotnie poranki nie zawsze są piękne? Jeden zwykły dzień. Życie zaplanowane, każdy to zna. Jeden dzień najzwyklejszy z życia. Budzę się obok niego i aż chce się oddychać, a raczej budzę go, bo jak zwykle zaspał. Przeciętny dzień Stolicy.
Do pracy pędem, korki, gaz, skrzyżowanie...
Czemu jeszcze nie dzwoni? Pewnie ma dużo pracy, lepiej nie przeszkadzać. Dzwonię w końcu.. Zwykły dzień może odebrać ci wszystko.
To był tylko samochód, blacha. On cały. Strach mam w środku, tęsknotę, słony smak jak morze mam na policzkach.
Do pracy pędem, korki, gaz, skrzyżowanie...
Czemu jeszcze nie dzwoni? Pewnie ma dużo pracy, lepiej nie przeszkadzać. Dzwonię w końcu.. Zwykły dzień może odebrać ci wszystko.
To był tylko samochód, blacha. On cały. Strach mam w środku, tęsknotę, słony smak jak morze mam na policzkach.
czwartek, 1 września 2011
porządki
Muszę uporządkować swoje życie. Może zacznę od pokoju? Jednego dnia śnisz, drugiego sen staje się rzeczywistością. A ty ciągle tkwisz w tym, co było. Już nie jestem dzieciakiem, a wolałabym dziś raczej pójść na lekcje, być mną w wersji uporządkowanej, niż tej w której wir odpowiedzialności wykręca mi żołądek. Nie wystarczy być odważnym. Trzeba być zajebiście odważnym. Robić zajebiście dobre wrażenie. Niech myślą, że jesteś panem każdej sytuacji.
środa, 31 sierpnia 2011
jak to się nazywa?
Że wyłączasz cały ten korowód ludzi dookoła i nie ma nikogo w całej Warszawie, ba! na całym świecie, tylko On. Ja nie przypuszczam. Wiem jak to się nazywa.
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
off
Czy można być jeszcze w czymkolwiek offowym? We wszystkich rzec by można hipsterskich przybytkach stolicy tłum ludzi. A ludzi bez RAJBANÓW już nie spotkasz na chodniku. To super że mają okular za pięć stów, ale kto tu jest jeszcze niszą? Chyba ja w super zielonych tenisówkach za 15 zł z OSZĄ.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

