środa, 19 września 2012

kształt pretensji

Chciałabym być dziś ostańcem polodowcowym, który tkwi sam jak palec na bezgranicznym pustkowiu. Tak właśnie. Nie musi się do nikogo odzywać. Jakkolwiek psychodeliczne by to nie było, niektórzy przejawiają chęć sporadycznego osiągania takiego stanu. Tym częściej, im więcej w ich otoczeniu ludzi-marud. Ludzi, którym nie przyświeca słynna myśl Monty Pythona "Always look on the bright side of life" i swym narzekaniem potrafią zatruć nawet fajnie zapowiadający się dzień. Rozumiem, że można narzekać na pogodę/politykę/pracę itp., ale żeby narzekać na wyjątkowo ciepły i słoneczny wrześniowy poranek?! Żeby każde wypowiadane zdanie przybierało kaształt pretensji?  Litości.. Jak funkcjonować w takim środowisku?

poniedziałek, 3 września 2012

poniedziałek, tylko spokojnie!

Dziś z rana, tak na dzień dobry 85 maili do ogarnięcia. Myślę sobie OK, jeszcze tylko wtorek, środa, czwartek i piątek..

środa, 1 sierpnia 2012

głowa w piekarniku

Nie będzie jakimś nadzwyczajnym odkryciem stwierdzenie, że blog ten zaniedbany jest niczym mazurski ugór. Autor nic nie publikuje, rzec by można: odpuścił. Odpuścił i trzyma głowę w piekarniku. Ma już wykształcenie wyższe (wyższe niż zarobki), przeprowadził się na Stegny i zmienił pracę. Podsumowując stał się nudnym człowiekiem zamkniętym w Excelu, który myśli o stabilizacji. Czasem tak myśli.
Spać i jutro wstać.

sobota, 7 kwietnia 2012

przemieszczam się pomału

Już nie ma zapchanych autobusów z babciami i rozwrzeszczaną młodzieżą. Jest trochę wolnego, hart ducha chyba na nic. Nie da się być poważnym. Nie da się być pewnym siebie. Pewnym niczego.
Jestem słaby, jakbym ważył tylko 10 kilogramów. I jestem ciekawa czasami za mało.
Tak mi się wydaje. Czasami.

sobota, 31 marca 2012

DEFTO

O tym, że życie to przygoda i że jest piękne, i że można ocknąć się w wieku 23 lat i sobie o tym przypomnieć. Można.
Najlepszy klip jaki bodaj kiedykolwiek widziałam, mowa o Defto Jamala, dostępny będzie ponownie już 5 kwietnia. Mega propsy.

Na końcu i na początku jest samotność.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Tylko ja i moja Choya dziś, inmaj opinjin jedno z lepszych japońskich "win". Pierwszy nos delikatne, ale wyraźne owoce, drugi - śliwki. Potem czysta rozkosz japońskiej doskonałości. Jest jeszcze magisterka, do której mam już chyba podejście Miłosza:
"Jest taka cierpienia granica
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna..."


i rymy na dziś pierwszoklaśne, obowiązkowo Had z nowym vid! TAK!

środa, 22 lutego 2012

etenszyn

Najlepsze od jakiegoś czasu już. Ale czuję, że powoli przestaję słuchać co mówisz. vnm



niedziela, 12 lutego 2012

bad girls



Romain Garvas nakręcił fantastyczny jak zwykle i mocny teledysk, tym razem dla M.I.A. Złoto, BMW i realizm arabów nakręcony w Maroko. Drifty na ziemi ropą płynącą.